[x]

deviantART

 

...

Thu Aug 28, 2008, 6:22 AM
Koniec. Zobaczycie mnie najwcześniej za 4 lata.
Muszę "dorosnąć" Jestem taka mała i głupia...
Nawet mądrego tytułu nie potrafię wymyśleć.
Strzeżcie się mnie. Psychiczny czternastoletni potwór.
Dorosnąć.
Psychiczne dziecko straciło na loterii 56 zł, nie wygrało tego co chciało i wkurw na cały świat. Idiotyzm... Nie umiem inaczej.
Żałosne życie.
Piernicon był moim drugim i ostatnim konwentem póki "nie dorosnę"
Kiedykolwiek coś takiego nastanie? A może już dorosłam, tylko inni tego nie widzą? Załosna jestem..
Relacji z konwentu nie będzie. Chrzanię to.
Było fajnie. Podobało mi się <--- relacja.
..
Znowu się pokłóciłam z rodziną.
I znowu mam nieodpartą chęć wzięcia w dłoń żyletki, noża czy innego ostrego przedmiotu i przejechania sobie po ciele.
Od dawna marzy mi się śmierć. Ktoś pomoże?
Spaść z mostu na ostre skały... Albo wypadek.
Wolę pierwszą opcję.
Kończę ztym wszystkim. Mam dość wszytskiego, wszystkich a najbardziej samej siebie.
Potwór, szatan, żałosna namiastka człowieka. Coś jeszcze? Fajnie jest słyszeć takie wyzwiska. I like it.
Zwyzywajcie mnie. Każdy może..
Chcę być szczęśliwa. Choć p;rzez chwilę.
Śmieszne. To niemożliwe.
Chce żeby on tu był. Przytulił mnie.
Niemożliwe. Czemu? On nieistnieje.
Nabiaj się, proszę. Nie umiem kochać prawdziwego człowieka.
To głupie serce zabardzo boli. Poco mi one?

Przepraszam :iconlilanduris: i resztę ekipy. Nie będę na Mokonie.

Jestem brzydka, głupia, nikt mnie nie kocha i nie lubi.
Ide zapalić.
Zajżyjcie tu za 4 lata.

Pa.

  • Mood: Worried
  • Listening to: nothing
  • Reading: nothing
  • Watching: nothing
  • Playing: nothing
  • Eating: nothing
  • Drinking: nothing

Devious Comments

love 0 0 joy 0 0 wow 0 0 mad 0 0 sad 0 0 fear 0 0 neutral 0 0

Eee... Jesteś chyba ostatnią osobą, którą bym podejrzewała o taki journal... Pewna jesteś, że nie będziesz na Mokonie???

--
Looking for my own Yamamoto... :heart:
Chcesz, to pogadaj z moją matką i ona Ci wszystko powie...

--
Weź moją dloń i zaprowadź mnie tam, gdzie złudzenie jest pożądanym pięknem...
Mam nadzieję, że ten journal jest kiepskim żartem.... na który z pewnością wpadłam, ach ja i moja tę;pota XD'
Ale, ale - jesli to prawda to - >O<
Do kibla, do kubła ze śmieciami z takimi myślami!
Emosom mówimy duże NIE _^_ Ale ty emosem raczej nie jestes, więc... tak - to musi być twój, tymrazem nieudany, żart.
Jak miałam tyle lat, co Ty teraz- też pisałam takie rzeczy: że głupia, że brzydka, że niedorosła i w ogóle tylko do odstrzału.
Jak widac nie rzuciłam się pod pociąg, nie wpadłam pod samochód i jakoś żyję.

Takie jest życie- za swoje decyzje trzeba ponosic odpowiedzialnosc, nie dziw się, że mama chce cię ukarac.
No i przede wszystkim zakaz na wyjazd na konwent nie jest końcem świata, ale myślę, że do tego czasu Twoja mama zmieni zdanie, o ile o to się postarasz :)

Życzę Ci powodzenia a kto wie, może spotkamy się na Mokonie.
Trzymaj się ciepło.

--
:star: I'm from Poland :star:
Skarbie, prawie Cię nie znam, ale mnie natchnęło i muszę coś napisać. Jestem starsza od Ciebie o cztery lata i częściej niż myślisz słyszę od rodziny identyczne, a nawet i gorsze wyzwiska. Być bezwartościową dla ludzi, którzy dali mi życie cholernie boli. Jednak pomimo, że też jestem zakochana w narysowanych postaciach (i to na zabój!), że pomimo 18 lat wciąż lubię zachowywać się jak przedszkolak, mimo, że miewam gorsze dni, kiedy mam ochotę zniknąć i nigdy nie wrócić, to nadal są ludzie, którym to nie przeszkadza i w mniejszym lub większym stopniu im na mnie zależy, choć boje się, że niedługo ich wszystkich odstraszę. Taka grupka na pewno istnieje też dla Ciebie, bo nawet najpaskudniejszy potwór zasługuje na przyjaciół, więc nie rezygnuj z siebie i nie zmieniaj się, chyba, że sama będziesz chciała. Rodzicom po jakimś czasie przechodzi, a i Ty poczujesz się lepiej. Trzymaj się (:
Mam wrażenie jakbym cie doskonale rozumiała.

--
Shitmon to ja : D
Umm... z tego co zrozumiałem nie jest za dobrze... ale nie można się łamać, bywają gorsze i lepsze dni, a ten humor powinien Ci niedługo przejść i nabierzesz znów ochoty do życia... są osoby, dla których jesteś naprawdę wartościowa ^^ No i mam nadzieję, że się zobaczymy wcześniej niż za 4 lata... :hug:

--
Odszedł Marks,pozostał marksizm. Odszedł Lenin,pozostał leninizm. Odeszła ona...pozostał onanizm.
O.o
Jak poznałam Cię na PierniConie byłaś optymizmem w czystej postaci. Co tak właściwie znaczy dorosnąć? Mieć te 18 lat? Ja mam, dorosła sie nie czuje i nie chce xo. Głupia nie jesteś!:hug:
Kłótnie nie są niczym fajnym i przyjemnym, wiem. I nie powiem, że żyletka nic nie daje, bo to oklepanem a kłamać nie lubie. Za to śmierć to pewnie nic fajnego, ja wole już zostać tutaj, przynajmniej wiem na czym stoję, tam nie wiadomo co będzie.
Oj wróć ;_; Ja chcę cię na Mokonie spotkać. Pozostaje mi mieć nadzieję, że już niedługo przeczytasz sobie ten Jurnal i powiesz 'oww... ja to napisałam?' i będziesz znowu miała takiego banana na buzi jak na konwencie : *

--
Because days come and go
but my feelings for you are forever!"
:heart:
Ta, tylko to nie ode mnie zależy, że pojade na Mokon. Według mojej matki musze "dorosnąć"

--
Weź moją dloń i zaprowadź mnie tam, gdzie złudzenie jest pożądanym pięknem...

Journal History

Site Map